Abp Stanisław Wielgus wspomina ks.prof. Mieczysława Alberta Krąpca OP, swojego promotora na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, twórcę Lubelskiej Szkoły Filozoficznej.
W dzisiejszej debacie publicznej na temat Rzezi Wołyńskiej i nierozliczonej zbrodni ukraińskiej, wracają jak bumerang słowa byłego rektora KUL, urodzonego dodajmy w 1921 roku na Kresach. Przestają też dziwić pytania o to, kto i dlaczego chciał zdyskredytować ks. prof. Mieczysława Krąpca i kto udaremnił ingres abpa Stanisława Wielgusa w styczniu 2007 roku.
Człowiekiem pozbawionym umiejętości logicznego myślenia łatwiej można sterować, zachęcić go lub zmusić do uległości, do przyjęcia określonych postaw. Umiejętności logicznego myślenia uczyła zawsze Lubelska Szkoła Filozoficzna, która w obliczu coraz większych niepokojów społecznych i trudnych pytań bez odpowiedzi, przypomina o swoim istnieniu.
Abp Wielgus:
Ojciec Krąpiec uprawiał filozofię realistyczną. Filozofia realistyczna pyta o byt realnie istniejący, natomiast filozofia formalna zaczyna od myśli. Jak jak u Karteziusza: Myślę, więc jestem. Czyli myśl jest początkiem, a myśli przecież może mieć człowiek najgłupsze. I później są tego konsekwencje.
Ojciec Święty (JPII) zresztą też to podkreślał. Rozmawiałem z Ojcem Świętym na te tematy, bo
wielokrotnie byłem w Rzymie, bo Ojcu Świętemu zależało na tym, żeby rektor KUL-u zdawał mu sprawozdanie z tego, co się dzieje. Bardzo wysoko Ojciec Święty Jan Paweł II cenił ojca Krąpca.
Ojciec Krąpiec:
Za namową zawsze Niemców ówczesnych i NKWD na bezbronnych Polaków na wschodnich terenach napadli Ukraińcy w sposób niesłychanie barbarzyński mordowali…
Wykorzystano fragmenty filmu „U źródła Prawdy” – 2004.









Dodaj komentarz