, ,

Męczennik z Podlasia – Rzeźbiarz z Paryża

Awatar Europa Christi
Donc le début de cette histoire, ça se passe dans le fait qu’à l’époque je travaillais au ministère de l’équipement et nous faisions des expositions, des panneaux d’exposition. Et donc on avait trouvé l’entreprise, M. Dembiński était juste à côté du ministère.

J’étais avec mon chef de bureau, on a été déjeuner au restaurant. Et là, dans la discussion, par hasard, M. Deminsky a dit qu’il cherchait quelqu’un pour réaliser un monument au père Popielusko.

Et là, je lui ai répondu mais moi je suis sculpteur et je me propose pour faire le monument, si vous voulez bien. Et pour que vous soyez d’accord, pour que M. Deminsky soit d’accord, j’ai commencé par faire une petite maquette qui devait faire une trentaine de centimètres à peu près.

Et vous avez trouvé ça bien. Et d’ailleurs, vous l’avez emmené, je pense, à Rome où elle a été bénie par le pape Jean-Paul II. Et donc ensuite, à la suite de quoi je vous ai expliqué toutes les étapes de la sculpture.

Donc j’ai fait une première, à la suite de notre accord, j’ai fait une première sculpture à demi-grandeur, en terre, en terre glaise, qui faisait un mètre, juste un mètre de haut. En terre glaise. Pour avoir le mouvement juste des vêtements, des vêtements sachaires d’auto, il y a des amis qui ont posé des vêtements qui avaient été prêtés par un prêtre.

C’est pour ça que j’ai pu faire le mouvement, le drapé qui tombe bien. Et donc j’ai expliqué après à M. Dembiński quelles sont les étapes après.

Une fois qu’elle a vu la terre à un mètre, il a fallu faire un moule en plâtre, qui a été fait dans une entreprise parisienne, de la sculpture qui fait un mètre. Et c’est cette sculpture-là qui a servi pour faire l’agrandissement, avec un appareil qui s’appelle le pontographe. Et il se trouve que j’ai un ami qui était au Beaux-Arts, qui vivait comme ça, en faisant des agrandissements.

Donc lui, il habitait près de Nantes et il a fait donc l’agrandissement en terre, en plâtre pardon. À partir du plâtre d’un mètre, il a fait un agrandissement à deux mètres. Et il se trouve qu’il connaissait très bien un fondeur qui s’appelait M.

Joly, une entreprise près de Nantes. Donc on a porté directement le plâtre chez ce fondeur, qui a fait une fonte par la technique du moule au sable. Comme c’est une forme assez simple, il a pu faire une fonte au sable, simple tassé.

C’est une technique particulière, mais il faut des formes assez simples. Il a juste à couper, faire des coupes pour les bras et les raccorder après. Et puis il a fait, j’étais le voir à ce moment-là, pour choisir la patine.

La patine, c’est la couleur qu’on voit là. C’est une patine brun, à l’époque c’était brun. En extérieur, ça change toujours un petit peu.

Et le résultat, j’ai dû vous envoyer des photos à Medvedevinsky, je pense, à l’époque, qui avait trouvé ça bien. Et il a fallu donc trouver un endroit. L’endroit avait été accepté auparavant.

André Santini, maire d’ici les Moulineaux. Il avait accepté la sculpture et l’emplacement de la sculpture. On a juste demandé qu’il fasse une base solide.

Ça, ça a été réalisé par la mairie. Et à la suite de quoi, j’ai été voir pour le socle en granit, chez un arbrayé funéraire, qui a fait ça très bien. Avec M.

Démunsky a choisi le texte qu’on allait inscrire sur le socle. Donc c’était père Jerzy Popiełuszko avec les dates, martyr Paul-Ainé pour les valeurs chrétiennes. C’est ça, oui.

Donc le socleur, celui qui fait le socle, est venu installer d’abord le socle ici. Et à la suite de quoi, j’ai dû demander à la fonderie Joly, comme c’était très lourd. Ils ont ramené le bronze ici.

Et comme je n’avais personne pour l’installer, ils se sont chargés de l’installer sur le socle.

C’était très compliqué, très lourd.

C’était très sympathique de leur part, parce qu’ils n’étaient pas obligés de le faire. Ils ont été obligés de prendre des instruments élévateurs. Il n’y avait plus qu’à attendre l’inauguration.

La mairie m’avait appelé d’urgence, parce qu’il y avait un évêque qui voulait voir si c’était acceptable. Donc lui, il avait trouvé ça très très bien. Il a donné son accord tout de suite.

Et à la suite de quoi, il n’y a plus que l’inauguration à faire. Monsieur Dembiński avait convié 800 personnes, plus un ensemble folklorique. C’est lui qui a installé les petites pierres qu’on voit autour, qui représentent là.

Monsieur Dembiński pourrait me dire ce que ça représente exactement. C’est celui d’Arnosque, en fait, les petites pierres, le dallage.

Maria i Andrzej Dembińscy z autorem pomnika bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Paryżu
Początek tej historii ma miejsce w czasie, kiedy pracowałem w „Ministerstwie Zaopatrzenia” i zajmowaliśmy się organizacją wystaw, tworzeniem paneli wystawowych. Znaleźliśmy więc firmę, której właścicielem był pan Dembiński, tuż obok ministerstwa.

Byłem z moim szefem, poszliśmy na lunch do restauracji. Podczas rozmowy pan Dembiński wspomniał, że szuka kogoś, kto wykona pomnik ojca Popieluszki.

Odpowiedziałem mu, że jestem rzeźbiarzem i zgłaszam się do wykonania pomnika, jeśli wyrazi na to zgodę. Aby uzyskać zgodę pana Dembińskiego, zacząłem od wykonania małej makiety o wysokości około trzydziestu centymetrów.

Spodobała się panu. Zabrał ją pan, jak sądzę, do Rzymu, gdzie została pobłogosławiona przez papieża Jana Pawła II. Następnie wyjaśniłem wam wszystkie etapy tworzenia rzeźby.

Zgodnie z naszą umową wykonałem więc pierwszą rzeźbę w połowie naturalnej wielkości, z gliny, z gliny plastycznej, która miała metr, dokładnie metr wysokości. Z gliny. Aby uzyskać odpowiedni ruch szat, szat samochodowych, przyjaciele położyli ubrania, które zostały pożyczone przez księdza.

Dzięki temu udało mi się uzyskać ruch, dobrze układający się drap. Następnie wyjaśniłem panu Deminsky’emu, jakie są kolejne etapy.

Kiedy zobaczyła ziemię z odległości jednego metra, trzeba było wykonać gipsową formę, co zostało zrobione w paryskiej firmie, rzeźbę o wysokości jednego metra. I to właśnie ta rzeźba posłużyła do wykonania powiększenia za pomocą urządzenia zwanego pontografem. Tak się złożyło, że mam przyjaciela, który studiował na Akademii Sztuk Pięknych i zarabiał na życie, wykonując powiększenia.

Mieszkał on w pobliżu Nantes i wykonał powiększenie z gliny, przepraszam, z gipsu. Z gipsowej rzeźby o wysokości jednego metra wykonał powiększenie o wysokości dwóch metrów. Okazało się, że dobrze znał odlewnika o nazwisku M.

Joly, który prowadził firmę niedaleko Nantes. Zabraliśmy więc gips bezpośrednio do tego odlewnika, który wykonał odlew techniką formowania w piasku. Ponieważ forma była dość prosta, mógł wykonać odlew w piasku, po prostu ubijając go.

Jest to szczególna technika, ale wymaga dość prostych form. Musiał tylko wyciąć, wykonać nacięcia na ramiona i połączyć je później. A potem wykonał, byłem wtedy przy nim, aby wybrać patynę.

Patyną jest kolor, który tu widzimy. Jest to brązowa patyna, w tamtych czasach była brązowa. Na zewnątrz zawsze trochę się zmienia.

A wynik, musiałem wysłać zdjęcia do Medvedevinsky’ego, który wtedy uznał, że jest dobry. Trzeba było więc znaleźć miejsce. Miejsce zostało wcześniej zaakceptowane.

André Santini, burmistrz miejscowości Les Moulineaux. Wyraził zgodę na wykonanie rzeźby i jej umieszczenie w tym miejscu. Poprosiliśmy go jedynie o wykonanie solidnej podstawy.

Zostało to zrealizowane przez urząd miasta. Następnie udałem się do zakładu pogrzebowego, który wykonał bardzo dobrą podstawę z granitu. Wraz z panem

Démunsky wybrał tekst, który miał zostać wyryty na cokole. Był to ojciec Jerzy Popiełuszko wraz z datami, męczennik Paul-Ainé za wartości chrześcijańskie. Tak, zgadza się.

Więc rzemieślnik, który wykonuje cokoły, przyjechał najpierw, aby zainstalować cokół tutaj. Następnie musiałem poprosić odlewnię Joly, ponieważ był on bardzo ciężki. Przywieźli brąz tutaj.

A ponieważ nie miałem nikogo, kto mógłby go zainstalować, zajęli się oni jego montażem na cokole.

Było to bardzo skomplikowane i bardzo ciężkie.

To było bardzo miłe z ich strony, ponieważ nie byli do tego zobowiązani. Musieli użyć urządzeń podnoszących. Pozostało tylko czekać na inaugurację.

Ratusz zadzwonił do mnie w trybie pilnym, ponieważ biskup chciał sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Uznał, że jest bardzo dobrze. Natychmiast wyraził zgodę.

W związku z tym pozostało tylko dokonać inauguracji. Pan Dembiński zaprosił 800 osób oraz zespół folklorystyczny. To on ułożył małe kamienie, które widać dookoła i które mają tutaj swoje znaczenie.

Pan Dembiński mógłby mi powiedzieć, co to dokładnie oznacza. To ten z Arnosque, w rzeczywistości małe kamienie, bruk.

Celem projektu „Męczennik z Podlasia” jest przybliżenie i promocja sylwetki bł. ks. Jerzego Popiełuszki  jako patrona wolności i solidarności, jak również przypomnienie jego roli w wyzwalaniu Europy Wschodniej od totalitaryzmu.

Projekt „Męczennik z Podlasia” został objęty Honorowym Patronatem Marszałka Województwa Mazowieckiego.

W ramach projektu „Męczennik z Podlasia” zaplanowano 20 audycji premierowych.

W każdy piątek o godz. 15.00. Zapraszamy!

Patronat medialny:  iPolonia.tv

 
Każda wpłacona złotówka to ogromne wsparcie dla Fundacji Dobro, w realizacji celów, dla których fundacja została założona.

Numer rachunku bankowego w PKO:
IBAN: PL 33 1020 1332 0000 1402 0975 2561
CODE BIC (SWIFT): BPKOPLPW

Awatar iPolonia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

o nas

iPolonia

iPolonia.tv powstała 2 kwietnia 2025 roku w 20. rocznicę śmierci papieża św. Jana Pawła II Wielkiego.

iPolonia.tv wspiera polski biznes i polską przedsiębiorczość w kraju i za granicą. Innowacje, nowe technologie, szczególnie w zakresie komunikacji i odnawialnych źródeł energii – OZE. Pokój ponad wszystko.

Search
Cateegories