, , ,

Kraków wybiera 2026. Będzie druga tura czy Kraków rozstrzygnie wszystko 27 września?

Awatar iPolonia
Kraków wchodzi w ostatni tydzień kampanii. Do pierwszej tury przedterminowych wyborów prezydenta miasta zostało zaledwie sześć dni. Dziś wiadomo już, że na karcie wyborczej znajdzie się osiem nazwisk. Wiadomo również, że spór o rejestrację Mariana Banasia i Bartosza Bocheńczaka został ostatecznie zamknięty.

W międzyczasie pojawiły się nowe sondaże, debaty, ostre wymiany zdań i pierwsze kampanijne kontrowersje. Najważniejsze pytanie brzmi teraz: czy 27 września Kraków wybierze prezydenta już w pierwszej turze, czy 11 października czeka nas druga odsłona wyborów?

Sześć dni. I coraz mniej niewiadomych

Pierwsza tura odbędzie się w niedzielę 27 września w godzinach 7:00–21:00. Kampania zakończy się w piątek 25 września o północy. Jeżeli żaden z kandydatów nie uzyska ponad połowy ważnie oddanych głosów, druga tura odbędzie się 11 października.

Na oficjalnej liście pozostaje ośmiu kandydatów:

Łukasz Gibała, Monika Piątkowska, Michał Drewnicki, Aleksandra Owca, Daria Gosek-Popiołek, Jan Hoffman, Michał Klimek oraz Sławomir Pietrzyk. Oficjalne obwieszczenie Miejskiej Komisji Wyborczej pochodzi z 14 września.

Tym samym skończył się etap, w którym najważniejszym pytaniem było: kto w ogóle znajdzie się na karcie?

Teraz wszystko sprowadza się do jednego:

kto przekona wyborców w ostatnich sześciu dniach?


 
Banaś walczył o weryfikację. Ale sprawa jest już zamknięta

W poprzednim etapie kampanii sytuacja Mariana Banasia była jeszcze otwarta. Jego komitet odwołał się od decyzji o odmowie rejestracji i domagał się ponownego sprawdzenia podpisów.

Dziś trzeba to już ująć inaczej.

Odwołanie zostało odrzucone.

Komisarz Wyborczy w Krakowie rozpatrzyła cztery odwołania dotyczące niezarejestrowanych kandydatów i wszystkie uznała za nieuzasadnione. W przypadku Banasia ponowna weryfikacja nie doprowadziła do uzyskania wymaganej liczby 3000 prawidłowych podpisów.

To ważna korekta względem sytuacji sprzed kilkunastu dni:


 
Bocheńczak również poza wyścigiem

W przypadku Bartosza Bocheńczaka sytuacja została zamknięta wcześniej.

Komitet Konfederacji nie uzyskał wymaganej liczby ważnych podpisów. Po ponownej procedurze jego kandydatura nie została zarejestrowana, a komisarz podtrzymała tę decyzję.

To oznacza, że Konfederacja nie ma w tych wyborach swojego pierwotnie zgłoszonego kandydata.

Na karcie pozostał natomiast Michał Klimek reprezentujący Konfederację Korony Polskiej.

To zupełnie inna kandydatura i nie należy automatycznie utożsamiać jej z elektoratem, który wcześniej deklarował poparcie dla Bocheńczaka.


 
Największa zmiana ostatniego tygodnia: nowe sondaże

Jeszcze niedawno sytuacja była znacznie bardziej niejednoznaczna.

W badaniu IBRiS przeprowadzonym 7–8 września Gibała miał 17,6 proc., a Piątkowska 17,1 proc. Różnica wynosiła zaledwie pół punktu procentowego. Trzeci był Michał Drewnicki – 13,2 proc., a czwarta Daria Gosek-Popiołek – 11,2 proc. Aż 20,1 proc. badanych nie wiedziało jeszcze, na kogo zagłosuje.

Kilka dni później obraz zaczął wyglądać zupełnie inaczej.

W badaniu Opinia24 dla Radia Kraków, przeprowadzonym 9–14 września na próbie 1000 dorosłych mieszkańców Krakowa, Gibała uzyskał 34,8 proc., a Piątkowska 20,9 proc.

Dalej znaleźli się:

  • Daria Gosek-Popiołek – 9,6 proc.

  • Michał Drewnicki – 9,3 proc.

  • Aleksandra Owca – 8,2 proc.

  • Jan Hoffman – 6,3 proc.

  • Michał Klimek – 3,1 proc.

  • Sławomir Pietrzyk – 0,3 proc.

Frekwencję na poziomie deklaracji udziału w głosowaniu oszacowano na 54,3 proc.

A potem pojawiło się jeszcze nowsze badanie.


 
OGB: Gibała 39,17 proc., Piątkowska 23,74 proc.

Sondaż Ogólnopolskiej Grupy Badawczej dla Interii i Polsat News został przeprowadzony 15–17 września na reprezentatywnej próbie 750 dorosłych mieszkańców Krakowa metodą CATI.

Wyniki:

KandydatPoparcie
Łukasz Gibała39,17%
Monika Piątkowska23,74%
Michał Drewnicki14,74%
Aleksandra Owca9,75%
Daria Gosek-Popiołek5,64%
Michał Klimek4,03%
Jan Hoffman2,82%
Sławomir Pietrzyk0,11%

Jednocześnie 23,7 proc. badanych nie wskazało kandydata, a autorzy badania proporcjonalnie rozłożyli te odpowiedzi przy prezentacji wyników.

To badanie jest szczególnie interesujące, ponieważ zostało przeprowadzone już po zamknięciu list kandydatów i w ostatnich dniach kampanii.


 
Czy będzie druga tura?

Tu odpowiedź musi być bardzo konkretna:

sondaże wskazują dziś na drugą turę, ale nie mogą jej przesądzić.

W najnowszym badaniu OGB Gibała ma 39,17 proc., czyli wyraźnie mniej niż wymagane do zwycięstwa w pierwszej turze ponad 50 proc. ważnie oddanych głosów. Druga tura odbywa się właśnie wtedy, gdy żaden kandydat nie przekroczy tego progu.

Także wcześniejsze badanie Opinia24 dla Radia Kraków wskazywało na drugą turę: Gibała miał 34,8 proc., Piątkowska 20,9 proc.

Nie ma więc obecnie sondażowego sygnału wskazującego, że ktoś jest blisko rozstrzygnięcia wyborów już 27 września.

Ale to nadal sondaże.

Do urn pójdą nie ankietowani, lecz wyborcy.

I właśnie dlatego ostatnie sześć dni może być bardzo ważne.


 
Gibała: duża przewaga, ale sam mówi „nic nie jest rozstrzygnięte”

Największym beneficjentem ostatnich badań jest Łukasz Gibała.

W ciągu kilku dni jego wynik w publikowanych badaniach wyraźnie wzrósł: od 17,6 proc. w badaniu IBRiS z 7–8 września, przez 34,8 proc. w badaniu Opinia24 z 9–14 września, do 39,17 proc. w badaniu OGB z 15–17 września. To są jednak różne badania, przeprowadzone w różnych terminach i przez różne pracownie, więc nie można traktować ich jako jednego ciągłego pomiaru.

Sam Gibała podczas niedzielnej debaty nie przyjmował narracji o przesądzonym wyniku.

Powiedział, że nie uważa się za zdecydowanego faworyta i że „jeszcze nic nie jest rozstrzygnięte”. Apelował również do swoich wyborców o mobilizację.

To ważne, bo przy wysokim wyniku sondażowym największym problemem staje się nie tylko przekonanie nowych wyborców, ale również doprowadzenie już przekonanych do urn.


 
Piątkowska: „w każdym sondażu mój wynik rośnie”

Monika Piątkowska ma dziś drugą pozycję w dwóch najnowszych badaniach.

W Opinia24 dla Radia Kraków otrzymała 20,9 proc., natomiast w OGB – 23,74 proc.

Podczas niedzielnego programu Piątkowska zwracała uwagę właśnie na wzrost swojego poparcia w kolejnych badaniach. Mówiła, że jej zdaniem jest to efekt pracy w dzielnicach, na osiedlach i spotkań z mieszkańcami. Jednocześnie podkreślała, że nie chce nadmiernie przywiązywać się do sondaży.

Jej przekaz coraz wyraźniej koncentruje się na stabilizacji, współpracy z rządem i Radą Miasta oraz sprawnym zarządzaniu.

To również jeden z głównych punktów sporu z Gibałą.


 
Gibała kontra Piątkowska – coraz wyraźniejsza oś kampanii

W niedzielnej debacie oboje bardzo mocno prezentowali odmienne podejście do zarządzania miastem.

Piątkowska mówiła o konieczności współpracy z rządem i Radą Miasta. Wskazywała również na zadłużenie Krakowa, brak planu ogólnego i potrzebę przygotowania strategii rozwoju.

Gibała odpowiadał, że Kraków potrzebuje przede wszystkim odcięcia się od ogólnopolskich sporów politycznych. Krytykował poprzednie władze za zadłużenie, problemy z komunikacją, presję deweloperską i brak zieleni.

W praktyce w ostatnim tygodniu coraz mocniej widać dwa różne sposoby przedstawiania przyszłości Krakowa:

współpraca z istniejącymi strukturami politycznymi

kontra

większa niezależność od partyjnych układów.

To nie jest jednak jedyny podział.


 
SCT, czyli Strefa Czystego Transportu nadal dzieli kandydatów

Jednym z najgorętszych tematów pozostaje Strefa Czystego Transportu.

Gibała podczas debaty stwierdził, że obecny kształt SCT jest zbyt szeroki i zapowiedział referendum dotyczące jej wielkości.

Piątkowska również krytycznie oceniła obecny zakres strefy, proponując ograniczenie jej do drugiej obwodnicy oraz konsultacje społeczne.

Daria Gosek-Popiołek broniła natomiast SCT jako narzędzia ograniczającego zanieczyszczenia i argumentowała, że chodzi przede wszystkim o zdrowie mieszkańców.

Michał Drewnicki opowiadał się przeciwko obecnemu kształtowi strefy i przypomniał, że wcześniej głosował przeciwko jej wprowadzeniu.

To jeden z tematów, w których różnice między kandydatami są bardzo wyraźne.


 
Dziki, schrony i bezpieczeństwo – kampania schodzi na bardzo konkretne tematy

W niedzielnej debacie pojawił się również problem dzików w mieście.

Gibała opowiedział o własnym spotkaniu z grupą dzików podczas spaceru z psami i opowiedział się przede wszystkim za relokacją zwierząt.

Kandydaci rozmawiali też o przygotowaniu Krakowa na sytuacje kryzysowe.

Piątkowska mówiła o około 1100 miejscach, które mogą pełnić funkcję miejsc schronienia, natomiast wskazywała także na potrzebę ochrony infrastruktury krytycznej. Gibała krytykował stan przygotowań i mówił o potrzebie edukowania mieszkańców na wypadek sytuacji kryzysowych.

Widać więc, że końcówka kampanii nie ogranicza się już do referendum i partyjnych podziałów.

Kandydaci coraz częściej muszą odpowiadać na pytania dotyczące codziennego funkcjonowania miasta.


 
Był też mały kampanijny skandal

W ostatnich dniach głośno zrobiło się o debacie Moniki Piątkowskiej i Darii Gosek-Popiołek.

Podczas spotkania w Klubie Pod Jaszczurami Piątkowska, odpowiadając na uwagę kobiety z widowni, powiedziała: „Dobrze, żeby pani się uspokoiła”.

Kobieta odpowiedziała, że zachowanie kandydatki jest „niegrzeczne i protekcjonalne”.

Gosek-Popiołek później komentowała sytuację w mediach społecznościowych, pisząc o „próbach lekceważenia”.

Nie był to oczywiście skandal, który zmienia układ wyborczy.

Pokazuje jednak, że nerwowość kampanii rośnie wraz ze zbliżaniem się dnia głosowania.


 
Anonimowe reklamy i pytanie o granice kampanii internetowej

Pojawił się również poważniejszy temat.

Monika Piątkowska alarmowała o anonimowych, targetowanych reklamach internetowych wymierzonych w jej kandydaturę. Według niej mogą one omijać przepisy dotyczące prowadzenia kampanii.

To ważny wątek, ponieważ kampania w Krakowie coraz mocniej przenosi się do internetu.

Jednocześnie trzeba oddzielić dwie rzeczy:

zarzut dotyczący możliwego obchodzenia prawa nie jest jeszcze dowodem, że doszło do jego złamania.

Na tym etapie można mówić o zgłoszonych przez kandydatkę wątpliwościach i zarzutach, a nie o prawomocnie stwierdzonym naruszeniu prawa.


 
Ciekawostka: młodzi widzą drugą turę inaczej

Ciekawy obraz przyniosły krakowskie prawybory przeprowadzone w szkołach średnich.

W tej symulacji Łukasz Gibała uzyskał 27,51 proc., a Aleksandra Owca 20,04 proc. To właśnie oni znaleźliby się w drugiej turze, gdyby wynik młodych uczestników prawyborów przełożyć na rzeczywiste wybory.

Jeszcze ciekawsza jest inna liczba:

8,46 proc. kart było nieważnych.

To więcej niż poparcie dla kilku kandydatów.

Oczywiście szkolne prawybory nie są sondażem reprezentatywnym dla całego Krakowa.

Pokazują jednak coś interesującego: wśród najmłodszych wyborców układ preferencji może być zupełnie inny niż wśród całej populacji.


 
Nowy sondaż pokazuje również podział pokoleniowy

W badaniu OGB pojawił się jeszcze jeden interesujący szczegół.

W hipotetycznej drugiej turze Gibała uzyskał w badaniu 62,51 proc., a Piątkowska 37,49 proc.

Jednak rozkład poparcia zmienia się mocno wraz z wiekiem.

W grupie 18–29 lat Gibałę wskazywało 73,3 proc. respondentów w wariancie drugiej tury, a w grupie 30–39 lat – 79,84 proc.

Z kolei w grupach najstarszych przewagę miała Piątkowska: wśród osób 60–69 lat wskazało ją 56,53 proc., a w grupie powyżej 70 lat – 54,32 proc.

To nie jest oczywiście wynik rzeczywistego głosowania.

Jest to symulacja sondażowa.

Ale pokazuje potencjalnie bardzo wyraźny podział pokoleniowy.


 
Co z trzecim miejscem?

Tu również zaszła zmiana.

W najnowszym OGB trzecie miejsce zajmuje Michał Drewnicki – 14,74 proc.

Za nim znajduje się Aleksandra Owca – 9,75 proc.

Daria Gosek-Popiołek ma 5,64 proc.

To interesujące w zestawieniu z wcześniejszym sondażem Opinia24, w którym kolejność była inna: Gosek-Popiołek miała 9,6 proc., Drewnicki 9,3 proc., a Owca 8,2 proc.

W ciągu kilku dni pojawiła się więc wyraźna zmiana w środku stawki.

Nie oznacza to jeszcze, że którykolwiek z tych kandydatów jest blisko drugiej tury.

Oznacza natomiast, że wyborcy poza dwójką Gibała–Piątkowska nie są rozłożeni w sposób stabilny.


 
A co z elektoratem Banasia i Bocheńczaka?

To jeden z najciekawszych tematów, którego sondaże nie pokazują już wprost.

Obaj nie startują.

Ich wyborcy nie zniknęli jednak z Krakowa.

Mogą wybrać jednego z pozostałych kandydatów, mogą zagłosować strategicznie, mogą poprzeć kandydata spoza dotychczasowego wyboru, a część może nie pójść do urn.

Nie ma wiarygodnego badania, które pozwalałoby powiedzieć, że ich dawny elektorat w całości przeszedł do konkretnego kandydata.

I właśnie dlatego ostatnie sześć dni może być ważniejsze niż wcześniejsze tygodnie kampanii.


 
Czy Kraków chce spokoju czy kolejnej zmiany?

W kampanii powraca jeszcze jeden temat.

Majowe referendum.

To właśnie ono doprowadziło do przedterminowych wyborów. Aleksander Miszalski został odwołany, a mieszkańcy teraz wybierają jego następcę.

Piątkowska mówi o zmęczeniu referendum i potrzebie stabilizacji.

Gibała przypomina o wyniku referendum jako sygnale, że mieszkańcy oczekiwali zmiany.

Drewnicki również mówi o zmianie sposobu zarządzania Krakowem.

Hoffman, jako jeden z inicjatorów referendum, naturalnie odwołuje się do wydarzeń, które doprowadziły do obecnej kampanii.

To powoduje, że wybory 2026 mają wyjątkowy charakter.

Krakowianie nie wybierają po prostu następcy prezydenta po zakończeniu kadencji.

Wybierają prezydenta po odwołaniu poprzednika w referendum.


 
Ostatni tydzień może być przede wszystkim walką o frekwencję

W badaniu Opinia24 udział w głosowaniu deklarowało 54,3 proc. respondentów.

To istotne, bo przy wyborach z dużą liczbą kandydatów frekwencja może zmienić strukturę elektoratu.

Jeżeli bardziej zmobilizowane okażą się określone grupy wyborców, wyniki mogą różnić się od tych, które pokazują sondaże.

Dotyczy to szczególnie młodych.

W jednym z najnowszych badań Gibała ma bardzo wysokie poparcie wśród młodszych mieszkańców, podczas gdy Piątkowska ma przewagę w starszych grupach.

Dlatego w ostatnim tygodniu kampanii pytanie „kto kogo przekona?” jest tylko połową odpowiedzi.

Druga brzmi:

„kto swoich wyborców rzeczywiście przyprowadzi do urn?”


 
Czy pierwsza tura może wszystko rozstrzygnąć?

Teoretycznie tak.

Potrzebne jest jednak przekroczenie poziomu 50 proc. ważnych głosów.

Najnowsze badania tego nie pokazują.

OGB daje Gibale 39,17 proc., Opinia24 – 34,8 proc.

Dlatego na podstawie obecnych sondaży scenariuszem, który należy brać pod uwagę, jest druga tura 11 października.

Ale nie można napisać, że druga tura „na pewno będzie”.

Do wyborów pozostało sześć dni, a prawie jedna czwarta badanych w najnowszym badaniu OGB nie wskazała kandydata.

To bardzo duża grupa.


 
Odliczamy

21 września – 6 dni do wyborów.

25 września, godz. 24:00 – koniec kampanii.

27 września – pierwsza tura.

11 października – ewentualna druga tura.

Dziś mamy więc następujący obraz:

Gibała prowadzi w najnowszych badaniach i ma wyraźną przewagę nad kolejnymi kandydatami.

Piątkowska jest druga i w ostatnich badaniach również notuje wzrost.

Drewnicki zajmuje trzecie miejsce w najnowszym OGB.

Owca, Gosek-Popiołek i Hoffman pozostają w grze o głosy wyborców, ale ich wyniki są wyraźnie niższe od pierwszej dwójki w najnowszych pomiarach.

Bocheńczak i Banaś nie wystartują – procedury odwoławcze zostały zakończone.

Sprawa nieprawidłowości w listach poparcia trafiła do prokuratury.

Kampania stała się bardziej nerwowa, a spory coraz częściej dotyczą konkretnych problemów miasta: SCT, komunikacji, bezpieczeństwa, dzików, zadłużenia i przyszłości Krakowa.

Sześć dni do odpowiedzi

Jeszcze niedawno można było mówić przede wszystkim o tym, kto zdoła zebrać podpisy.

Dziś podpisy są już historią.

Teraz liczy się karta wyborcza.

I przede wszystkim – głos oddany przy konkretnym nazwisku.

Najnowsze sondaże pokazują przewagę Łukasza Gibały, ale jednocześnie nie dają mu poziomu potrzebnego do rozstrzygnięcia wyborów w pierwszej turze.

Czy w ciągu sześciu dni wydarzy się coś, co zmieni ten obraz?

Czy niezdecydowani zdecydują się na któregoś z kandydatów?

Czy wyborcy Banasia i Bocheńczaka pozostaną w domu, czy znajdą nowego kandydata?

Czy Piątkowska zdoła utrzymać i powiększyć swoje poparcie?

I czy ktoś z pozostałych kandydatów jeszcze zdoła włączyć się do walki o drugą turę?

Kraków ma już listę. Ma sondaże. Ma osiem nazwisk.

Teraz zostało tylko sześć dni.

Odliczanie trwa.

Awatar iPolonia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

o nas

iPolonia

iPolonia.tv powstała 2 kwietnia 2025 roku w 20. rocznicę śmierci papieża św. Jana Pawła II Wielkiego.

iPolonia.tv wspiera polski biznes i polską przedsiębiorczość w kraju i za granicą. Innowacje, nowe technologie, szczególnie w zakresie komunikacji i odnawialnych źródeł energii – OZE. Pokój ponad wszystko.

Search
Cateegories