,

Co Rosjanin przeczyta o srebrnym medaliście

Awatar iPolonia
Pierwszy artykuł jest z 14.02.2025 i wciąż wyskakuje na wysokiej pozycji w wyszukiwarce. Wyciąłem z niego następujący fragment na początku (około 3:06):
— Krótko podsumuj mistrzostwa Europy.

— Smutno, oczywiście. „Piątkę” biegłem nie w swoim stylu. Pierwszy start przytłaczał. To było bardzo nieprzyjemne uczucie, na śniadaniu nie chciało mi się jeść, dawno czegoś takiego nie przeżywałem. Pierwszego dnia było ciężko, drugiego, po rozmowie z trenerem i postawieniu celu na 1500 metrów, zrobiło się o wiele lżej.
— Co nie wyszło na 5000 m?
— Za bardzo skupiałem się na rywalu z pary, Włochu Giovaninim. Gdy zobaczyłem, że na ostatnich okrążeniach zaczyna mnie doganiać, po prostu „stanąłem” (…)
— Czy mógł mieć wpływ fakt, że dużo jeździłeś w Tomaszowie, a tutaj, na „Thialf”, jest inny lód?
— Tak, kiedy wyszliśmy, poczułem się inaczej. Wydawało mi się, że zapomniałem, jak pokonywać wiraże, tym bardziej że tutaj są one bardziej strome, musiałem szukać właściwych odczuć.
— Co mówią trenerzy po mistrzostwach Europy?
— Byli rozczarowani po 5000 m. Liczyli na szybszy czas. Ale są zadowoleni z wyniku na 1500 m i wykonania technicznego. Więc nic strasznego – poprawimy się.
— Co sądzisz o współczesnej tendencji pokonywania wiraży bez ręki?
— Nie wiem, nie podoba mi się to. Potrafię tak jechać na treningach, jadąc za kimś. Ale kiedy prowadzę, to przy pokonywaniu wirażu bez ręki pojawia się uczucie utraty oparcia prawą nogą. Rozmawiałem z chłopakami – jedni mówią, że bez ręki jedzie się lepiej z aerodynamicznego punktu widzenia, inni, że mniej rzuca na wyjściu z wirażu (…)
— Jak wyglądały przygotowania do obecnego sezonu?
— Latem wyjeżdżaliśmy, byliśmy trzy tygodnie w Niemczech, w Inzell, i około dwóch tygodni w Holandii. Potem zaczęła się moja historia z otrzymaniem karty pobytu i nie mogłem opuszczać terytorium Polski. Więc kiedy jesienią drużyna wyjechała do Inzell, ja zostałem w Tomaszowie (…)
— Z kim trenowałeś, gdy drużyna wyjechała?
— Byli chłopaki, którzy nie zakwalifikowali się do Pucharów Świata, ale w przerwach między zgrupowaniami zdarzało mi się trenować samemu. Nie pierwszy raz.
— Czy objętości i czasu wystarczyło ci, żeby złapać formę na sezon?
— Jeśli chodzi o objętości podstawowe, w tym ogólne przygotowanie fizyczne, to na pewno wystarczyło. Przez półtora roku tylko trenowałem, nie mogąc startować. Od marca 2024 r nakręciłem na rowerze około 16 tys. km. Na lodzie z objętościami też jest dobrze, ale startów i pracy szybkościowej – tak, zabrakło (…)
— 16 tysięcy kilometrów na rowerze od marca to dla łyżwiarza sporo. Czujesz efekt?
— Czuję to na dystansie po pracy na maszynie, kiedy ustawiam poziom progu mleczanowego na 420-440 watów i potem jestem w stanie przełożyć te wysiłki na lód, żeby utrzymywać okrążenia ze stałą prędkością (…)
— Czy Tomaszów można porównać pod względem szybkości lodu z Czelabińskiem?
— Kiedy ostatni raz byłem w Czelabińsku, na Spartakiadzie, lód był bardzo dobry, a w Tomaszowie… na mistrzostwa Polski przygotowali bardzo dobry lód, wtedy właśnie ustanowiłem rekord Polski na 10 000 m. Ale podczas treningów wyłączają agregaty chłodzące i system ogrzewania powietrza. W efekcie temperatura powietrza wynosi tam 7-8 stopni, a lód jest miękki. Na pewno gorszy niż w Czelabińsku.
— Po tym, jak reprezentacja Polski wróciła z Inzell, trenowałeś już z nimi?
— Tak, oczywiście. Ale potem oni pojechali na Puchary Świata do Azji, a ja zostałem z drugą kadrą. Przygotowywałem się z nimi, ale w zasadzie wszystko brałem na siebie.
— Ciężko było zaadaptować się w polskiej drużynie?
— Brakuje mi takich rosyjskich chłopaków jak Daniła Semerikow, Rusłan Zacharow, Aleksander Rumiancew. Polacy nie bardzo ufają trenerom, chcą, żeby na każdym treningu wynik był lepszy. Pierwszy rok byłem u nich sparingpartnerem, bardzo dużo brałem na siebie i przyzwyczaili się, że jak jest ciężko, to „Władik, dawaj!” Ja tam jestem nie Wowa, a Władik (wmatrioszce: w Rosji Władik to skrót od imienia Władisław, nie Władimir) (…)
— Jak bardzo nieprzyjemne było dowiedzenie się, że Pawła Abratkiewicza, który cię ściągnął do Polski, usunięto z kadry jako trenera?
— Bardzo nieprzyjemne. To było w kwietniu 2024 r, bardzo się zmartwiłem, że nawet mnie nie zapytano przed podjęciem takiej decyzji, nie zadzwoniono. Prawdopodobnie moje zdanie w tamtym momencie nie było specjalnie brane pod uwagę. A kiedy powiedzieli, że trenerem będzie młody Roland Cieślak, który wcześniej pracował z młodzieżą, podszedłem do tego sceptycznie. Trochę uspokoiło mnie to, że drugim trenerem zatrudniono Holendra Henka Hospesa (…)
— Co dokładnie ci się podoba?

Awatar iPolonia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

o nas

iPolonia

iPolonia.tv powstała 2 kwietnia 2025 roku w 20. rocznicę śmierci papieża św. Jana Pawła II Wielkiego.

iPolonia.tv wspiera polski biznes i polską przedsiębiorczość w kraju i za granicą. Innowacje, nowe technologie, szczególnie w zakresie komunikacji i odnawialnych źródeł energii – OZE. Pokój ponad wszystko.

Search
Cateegories